O autorze
Wspólnik w lawmore - firmie doradczej dla startupów i branży kreatywnej. Ekspert z 15 letnim doświadczeniem w obszarach marketingu, zarządzania, e-commerce. Absolwent Szkoły Głównej Handlowej. Pracował m.in. w Onet, Expander, T-mobile, Merlin.pl, Noble Bank. Wprowadzał do Polski międzynarodowe firmy (Sportingbet), zarządzał spółką Noble Concierge. Tworzył i współtworzył wiele startupów, w tym onePhoto.net. Doradza zarządom spółek. Prywatnie fotografuje, podróżuje i czasem buduje samochody (replika Lotusa Super Seven).

Odrób pracę domową!

Własne
Zakończyliśmy właśnie selekcję startupów do VC Speed Dating. Podobnie jak rok temu sporo ciekawostek, dużo śmiechu (kilka „wymyślonych” na nowo LinkedIn’ów i Snapchatów), kilka razy mocne kombinowanie, by zrozumieć „co autor miał na myśli”. Wiele telefonów do founderów. Garść wniosków i spostrzeżeń. Kilkoma warto się chyba podzielić.

Kim jesteś i co robisz?
Kilka tygodni temu miałem okazję oceniać dość spontaniczne Elevator Pitch’e młodych ludzi w ramach projektu „Liderzy Ochrony Zdrowia” Fundacji Pagi, a kilka dni później mówić czym jest Elevator Pitch i jak go przygotować w trakcie Dnia Innowacji, też na GPW. Przy okazji rozmów z founderami słyszałem, że to oklepany temat, ile razy można słuchać o pitchowaniu, lean canvas itd. Ale po przeglądzie zgłoszeń na VC Speed Dating mam wrażenie że sztuka napisania „Kim jesteśmy, co robimy, po co i dla kogo” w 1000 znaków jest jednak sztuką magiczną.



Niewiele było zgłoszeń, które były czytelne i zrozumiałe ot tak od pierwszego przeczytania, bez zaglądania na stronę WWW, czy szukania dodatkowych informacji w sieci. A to przecież forma bardzo podobna do elevator pitch. Masz 30-60 sekund mojego czasu, który poświęcę na przeczytanie Twojego zgłoszenia. Jeśli nie zrozumiem, nie dotrze do mnie co robisz, gdzie jesteś, gdzie idziesz – nie licz, że mając kolejne 120 zgłoszeń do przejrzenia będę sam szukał dalszych informacji o Twoim projekcie.

Potrenuj. Napisz kilka wersji i pokaż, daj do przeczytania różnym ludziom. Odłóż na bok i sam przeczytaj następnego dnia.

Wśród dystrybutorów kinowych funkcjonuje takie podejście – jeśli producent/reżyser nie jest w stanie w dwóch zdaniach powiedzieć o czym jest jego film – nie warto go dystrybuować. Nie dotyczy to oczywiście Pana Gutka. ;)

Odrób pracę domową
Czy naprawdę gdy ktoś wpada na pomysł platformy SaaS i aplikacji do rezerwacji w salonach kosmetycznych, tak trudno jest się zorientować (i to szybko), że jest coś takiego jak Booksy czy Lavito (LadyTime)? Serio? Albo postrzegać konkurencję jedynie w kimś, kto robi DOKŁADNIE to samo co my planujemy? Nadal trzeba tłumaczyć, że warto myśleć potrzebą i jej zaspokajaniem, a nie tylko samym mechanizmem? Albo nie policzyć bardzo z grubsza jak duża jest grupa docelowa dla naszego SaaS B2B i czy już przypadkiem nie korzysta z jakiegoś rozwiązania? Mnie wydają się te rzeczy absolutnie podstawowe i oczywiste.

Użyj Google, wejdź na angel.co. Zanim zaczniesz wymachiwać NDA przegadaj pomysł z kilkoma osobami. Jak się boisz, że „ukradną”, to z takimi tylko którym ufasz. Poszperaj. Zainwestuj trochę czasu zanim zainwestujesz go więcej w projekt, który już dawno ktoś zrobił i opanował rynek.

Nie ściemniaj
Tego już w ogóle nie rozumiem. Opis projektu/startupu czytelny i sensowny. Dobre argumenty, fajne podejście. Sęk w tym, że nieprawda. Czasami drobiazgi ale rzucające cień na resztę. MVP to nie jest pomysł. Produkt w sprzedaży/przychody to nie jest MVP w fazie wstępnej, darmowej alfy. Ale czasami poważne bajkopisarstwo, co do projektu, zespołu, klientów, a nawet inwestorów.

Po co? Nawet jeśli „się uda”, to jaki to ma sens? Ja rozumiem podejście „fake it untill you make it” trochę inaczej. Tracisz czas swój, nasz (czy innego organizatora eventu, akceleratora itp.), potencjalnych inwestorów. Mało tego – czasami tracisz twarz i zaprzepaszczasz szanse na sensowne rozmowy i inwestycje w przyszłości. „Fake it” z umiarem.

To oczywiście nie jedyne wnioski z ostatnich dni, ale takie najbardziej uniwersalne. Jedocześnie cieszy bardzo duża zmiana w obszarach na jakich jako LAWMORE skupialiśmy się edukacyjnie w ostatnim roku. Wiele projektów zgłaszanych jest przez nieformalne grupy, ale już z podpisanym founders agreement. Founderzy myślą o IP, mają świadomość tego jak działają fundusze, zadają o wiele lepsze pytania. Mam nadzieję, że to choć w części wynik naszych działań.

Więcej o VC Speed Dating
Trwa ładowanie komentarzy...